Browsing articles from "Maj, 2010"
maj
27
2010

Zielarze cisną.

Cisną, cisną i wygląda na to, że coś z tego będzie. Brawo. Urzędnicy Ministerstwa Zdrowia wyrazili „wolę pracy na rzecz przywrócenia stanu sprzed wejścia w życie niekorzystnych rozporządzeń” – cytat ze strony Izby Zielarskiej. Kolejny etap prac zaplanowano na 2 czerwca.  I to mi się podoba. Jestem pod wrażeniem działania zarządu i determinacji właścicieli sklepów zielarskich, którzy pomimo trudności powodziowych licznie zaprezentowali swoją organizację w czasie manifestacji.  A co z punktami aptecznymi ?

maj
24
2010

Ministerstwo Zdrowia da się lubić :)

Bardzo ciekawą informację znalazłem dzisiaj Sprawa dotyczy prac Ministerstwa Zdrowia nad nową ustawą o refundacji leków, środkach spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobach medycznych. Niezła nazwa hi, hi. Wiem, że temat nie jest nowy, bo kwiat polskiego intelektu pracuje nad nią już 10 lat, ale postanowiłem napisać na ten temat kilka słów, bo dopiero dzisiaj dotarło do mnie jak duże zmiany w funkcjonowaniu aptek może oznaczać wprowadzenie owych przepisów. Konkrety ? Ależ proszę

maj
22
2010

Zielarze protestują

19 maja, przy ulicy Miodowej w Warszawie odbyła się pikieta właścicieli sklepów zielarskich protestujących przeciwko ograniczeniom w dostępie do wielu produktów wykreślonych przez Ministerstwo Zdrowia z listy produktów dopuszczonych do obrotu pozaaptecznego. (dla niezorientowanych – zgodnie z nowym rozporządzeniem zielarze nie będą mogli sprzedawać np.  maści ichtiolowej, rutinoskorbinu i sóli bocheńskiej, a to tylko przykłady)     Rezultatem akcji jest ustalenie terminu spotkania dwustronnego, które odbędzie się 24 maja o godzinie 10.

maj
21
2010

Dowcipy cz.1

W gabinecie – panie doktorze mój mąż ma  nerwicę. – to nie jest duży problem. Potrzebny mu jest po prostu spój. – no właśnie, 100 razy dziennie mu to powtarzam Jeszcze raz gabinet – panie doktorze, łykam te tabletki, łykam i wcale nie chudnę. – to niemożliwe. A bierze je pani tak jak zaleciłem, 10x dziennie ? – oczywiście jedną po każdym dużym posiłku.

Macie to lubić :)

Praca czeka