maj
24
2010

Ministerstwo Zdrowia da się lubić :)

Bardzo ciekawą informację znalazłem dzisiaj :) Sprawa dotyczy prac Ministerstwa Zdrowia nad nową ustawą o refundacji leków, środkach spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobach medycznych. Niezła nazwa hi, hi. Wiem, że temat nie jest nowy, bo kwiat polskiego intelektu pracuje nad nią już 10 lat, ale postanowiłem napisać na ten temat kilka słów, bo dopiero dzisiaj dotarło do mnie jak duże zmiany w funkcjonowaniu aptek może oznaczać wprowadzenie owych przepisów. Konkrety ? Ależ proszę :)

Słowa klucze to takie same ceny we wszystkich aptekach i sztywne marże hurtowe i detaliczne. Inaczej mówiąc zero promocji, rabatów, Singulairu za złotówkę i innych cudaków za grosz. Ta sama cena Simvasterolu w Olecku, Warszawie, czy Płocku. Kto na tym zyska i kto starci ?
Zysakm ja – technik farmacji, bo nie będę musiał słuchać zrzędzenia babć i dziadków na temat  różnic cen w aptekach. Nie będe musiał z udawanym spokojem tłumaczyć, że wpływ na wysokość cen leków w aptece mam tak duży jak szanowni państwo (mam na myśli tych pod drugiej stronie I-ego stołu). Słowem jestem za !!! Zakładam też, że znacznie spadnie liczba telefonów z firm farmaceutycznych, które teraz zawracją głowę swoimi okazjami cenowymi i  odbierają mi radość wykonywania ulubionej, aptecznej czynności, czyli przeglądania internetu :)

Zyska też właścicielka apteki w której pracuję, bo konkurencja, która otwiera się w okolicy bez oręża tańszych leków nie będzie już tak przerażająco grrrrroźna.

No tak. W ten właśnie sposób zdradziłem wam już kto wg. mnie na skutek wprowadzenia nowych przepisów dostanie po tyłku. Sieciówki. Pasożytniczy twór. Nowa, bezduszna ekonomia. Czy mam rację, że stracą pacjenci ? Teraz mają wybór. Mogą kupić drożej, albo poszukać i kupić taniej. A jak bedzie w przyszłości. Wszędzie drożej, czy wszędzie taniej ? Czy na sali jest wróżka :)

Related Posts

4 komentarz + Dodaj komentarz

  • Oczywiście, że drożej. Czy kiedykolwiek po zmianach leki były tańsze? W 90% przypadków cena idzie w górę ( czyt. limit w dół ). A jak się komuś nie chce tłumaczyć pacjentowi na czym to wszystko polega to może czas zmienić zawód? W końcu od czegoś jesteśmy i chyba powinniśmy uświadamiać społeczeństwo jak to działa.

    oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Pani Honorato z tą zmianą zawodu to nie jest zły pomysł. Jak sobie pomyślę, że będąc pracownikiem apteki nie stać mnie na wynajęcie kawalerki, to rzeczywiście jest się nad czym zastanowić. Poza tym dlaczego ja mam wyjaśniać skomplikowane mechanizmy funkcjonowania rynku aptecznego. Nie lepiej je uprościć ? Jeżeli Ministerstwo Zdrowia nie jest w stanie tego zrobić, to niech przeprowadzi ogólnopolską kampanię informacyjną zatytułowaną „Dlaczego w aptekach ceny leków nie są takie same”. To oni kształtują rynek i mają wpływ na dezinformację pacjentów nie ja.

      oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  • A może wystarczy po prostu zmienić pracodawcę żeby wystarczyło na kawalerkę… A Ministerstwo Zdrowia, ani żadne inne też, niczego nie wyjaśni, nie uprości itp. ponieważ w ich interesie jest aby naród nic nie wiedział, przecież tak jest łatwiej. A skoro oni dezinformują to farmaceuci muszą informować, kto inny to zrobi?

    oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Tu bym polemizował. Godząc się na to, że Ministerstwo Zdrowia nie spełnia oczekiwań społecznych, godzimy się na niewłaściwy kierunek rozwoju. Jeżeli można to nazwać rozwojem w takiej sytuacji. Obecni pracownicy administracyjni nie są niezastąpieni, podobnie jak stronnictwo polityczne, które na te stanowisko ich powołało. Niezadowolenie społeczne = słabe notowania = nastepny proszę :)

      oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Leave a comment

Powiadom mnie mailem o nowych komentarzach. Subskrybuj bez komentowania.

Macie to lubić :)

Wybrane oferty z forum