sie
23
2010
23
2010
Poproszę prezerwatywy :)
Jak tak sobie popracuje człowiek kilka lat w aptece to łatwo nabrać przekonania, że nic nie jest go już w stanie zaskoczyć. Nic bardziej mylnego. Powiedziałbym nawet, że jest odwrotnie. Dopiero wtedy zaskoczenie ma swoją moc
Wyobraźcie sobie taką sytuacje.Do okienka podchodzi gość. Dojrzały mężczyzna ok. pięćdziesiątki. Dobrze zbudowany brunet z wąsem a la Bronisław Komorowski. Wyciąga z kieszeni… nie, nie PIStolet, ale najzwyklejszy w świecie portfel. Prosi o prezerwatywy, mrugając do mnie jednocześnie okiem. Myślę sobie ok. męski, porozumiewawczy gest. Usmiecham się, wyobrażając sobie przelotnie co spotka owego jegomościa dziś wieczorem i podaję paczkę.
Klient chowa ją do kieszeni, a z drugiej wyjmuje dlugopis i …. (proszę o wstrzymanie oddechu, bo to kluczowy punkt tej historii) na wydrukowanym przed chwilą paragonie wpisuje numer telefonu… Kopara opada mi do piwnicy
Nie będe ukrywał, że zachowalem się ja James Bond i tylko mną wstrząsnęło. Przeciwnie byłem wstrząśnięty i zmieszany jednocześnie. Dobrze, że pacjent nie czekał na moją reakcję tylko zostawił paragon, odwrocił się na pięcie i wyszedł z apteki
Zaskoczenie o tyle porażające, że nikt jak tej pory nie podrywał mnie na żywca w miejscu pracy. Tym bardziej mężczyzna, w dodatku zupełnie nie pasujący do wizerunku przegiętego, piskliwego geja.
Przeżyliście coś zabawnego w aptece ? Koniecznie dajcie znać
9 komentarz + Dodaj komentarz
Leave a comment
Macie to lubić :)
Praca czeka
Najnowsze komentarze
- Natalia o Rykoszetem w stażystę.
- bazyl o Rykoszetem w stażystę.
- daria o Rykoszetem w stażystę.
- admin o Rykoszetem w stażystę.
- madzia o Rykoszetem w stażystę.

napisany przez: admin







musisz byc niezle ciacho ze tak zagadal do ciebie
oceń komentarz:
1
0
a jak
oceń komentarz:
0
0
ja miałem ochotę zrobić w drugą stronę, ale etyka zawodowa mi nie pozwoliła…
oceń komentarz:
0
0
Nie opowiadaj, że etyka zawodowa ci nie pozwoliła. Na pewno bałeś się, że cała apteka się dowie.
oceń komentarz:
2
0
Jakoś na samym początku stażu. Przychodzi młody chłopak do apteki
-Prezerwatywy poproszę
Ja-Jakie?
-Durex
Ja-Małe czy duze?
On spalił cegłę i speszonym głosem -Takie normalne…
Ja-Ale takie po 3 czy po 12 sztuk…
oceń komentarz:
0
0
Poczytałem bloga. Podoba mi sie, momentami nawet sie posmiałem. Bedę zagladać. Pozdrawiam
oceń komentarz:
1
0
Fajowo – zaprazszam
oceń komentarz:
0
0
Fajny blog, będę tu zaglądał częściej.pozdrawiam.
oceń komentarz:
0
0
wybuchłam śmioechem jak to przeczytałam:D spoko sytuacja:
oceń komentarz:
1
0