Poproszę prezerwatywy :)
23 sierpnia 2010Nailner mega kit
6 sierpnia 2010
No i proszę mamy kolejny wpis na temat produktu. Ludzie w aptece pytają, czy warto kupić, dlatego postanowiłem sprawdzić co to jest.
Generalnie preparaty p/grzybicze stosowane zewnętrznie są mniej skuteczne niż tabletki, dlatego stosuje się je w sytuacji, kiedy pacjent nie może przyjąć leku doustnego, albo w połączeniu z nim – żeby wzmocnić efekt.
Nailner jest dostępny bez recepty, dlatego można śmiało przyjąć, że jest on jeszcze mniej skuteczny niż lakiery dostępne z przepisu lekarza (np. Batrafen, albo Loceryl). Skład tylko to potwierdza. Naturalne substancje, którymi Aborygeni ratowali się zanim na świecie nie rozwinął się przemysł farmaceutyczny nic tu nie pomogą. Kwas mlekowy i mleczan etylu też niewiele mogą w konfrontacji z grzybicą paznokci. A może ktoś wierzy w składniki olejku eterycznego z cytryny ? Jednym słowem Nailner to g…o, w dodatku drogie, bo za 4ml w aptece internetowej trzeba zapłacić min. 50zł + przesyłka.
Dlaczego to się sprzedaje ? Wystarczy poczytać fora internetowe:
Ubezpieczenia ciąg dalszy.
3 sierpnia 2010Nowy NLPZ bez recepty
24 lipca 2010
Wstępna koncepcja tego bloga nie zakładała prezentacji
nowości na rynku farmaceutycznym, bo jest tego po prostu za dużo. Zmieniłem zdanie
.Myślę, że o lekach wyróżniających się w jakiś sposób na tle rynkowej konkurencji warto wspomnieć. Na pierwszy ogień idzie Opokan. Na czym polega jego wyjątkowość ? Opokan to pierwszy preparat zawierający meloxicam, dostępny bez recepty. Lek wyprodukowała firma Aflofarm. Opakowanie zawiera 10 tabletek i kosztuje ok. 9 złotych (apteka internetowa).
Dla przypomnienia meloksikam w wersji na receptę to : Movalis, Meloksam, Aglan, Aspicam.
Więcej na temat Opokanu znajdziecie na blogu Kaśki Przepiórki
Ubezpieczenie OC w PZU
16 lipca 2010
Sprawa z Kamienia Pomorskiego wzbudziła we mnie zainteresowanie ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Firm, które oferują taki produkt dla pracowników aptek jest kilka, ale ja pójdę dziś po najniższej linii oporu i przedstawię ofertę największego polskiego ubezpieczyciela – PZU.
W zależności od wartości sumy gwarancyjnej, ubezpieczenie OC dla pracowników aptek dostępne jest w dwóch wersjach: 5 i 25 tysięcy Euro. Roczna składka w przypadku tańszej opcji wynosi ok. 66zł. Droższa polisa to wydatek 330zł rocznie, z możliwością rozłożenia płatności na dwie raty, z zastrzeżeniem, że jej wysokość jest wtedy o 10% wyższa.
HI-TECH w kroplach do oczu
15 lipca 2010
Wiecie co dziś odkryłem ? Nie ma nic przyjemniejszego niż zrobienie wrażenie na magistrze. A jeżeli jest to przy okazji właściciel apteki, to już w ogóle ekstaza. I wcale nie chodzi mi tu o punktowanie. Mam na myśli popis wiedzą na związany z zawodem temat. Dziś miałem taki występ
Pani magister odłożyła recepty, które sprawdzała, po to, żeby posłuchać mojego wykładu na temat nowoczesnych technologii pakownia kropli do oczu. Nie wspomnę już o tym, że pacjentka dała się namówić na droższy produkt niż ten, który chciała kupić wcześniej. Ciekawe informacje na temat nowych technologii w produkcji kropli do oczu znalazłem na blogu Kaśki Przepiórki – http://lekipoludzku.pl
Chętni do pracy w aptece ?
9 lipca 2010Pamiętam jak sam podejmowałem decyzję o wyborze studium medycznego. Głównym argumentem przemawiającym na korzyść takiego rozwiązania była dostępność pracy. Z tej perspektywy był to dobry wybór. Wprawdzie teraz moja ocena atrakcyjności zawodu nie jest tak optymistyczna
, to fakt pozostaje faktem, że koszmary o bezskutecznym poszukiwaniu pracy mnie nie prześladują. Ale ja nie o tym. Tym razem kilka słów o odpowiedzialności zawodowej. Tak, tak na co dzień każdy z nas stara się wykonywać swoją prace sumiennie, bo wiemy, że błędna decyzja w trakcie realizacji recepty może zaowocować poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi po stronie pacjenta, co w efekcie – w sensie prawnym może też zaszkodzić nam samym. Wspomniałem już o swojej motywacji przy wyborze szkoły i muszę przyznać, że wtedy problem ryzyka zawodowego nie zaprzątał mojej głowy zbyt intensywnie. Jak się jednak okazuje jest ono spore. Oto przykład:
Przeczytaj resztę tego wpisu »
Apteczny maraton.
1 lipca 2010Wczoraj zaliczyłem gościnne występy w drugiej aptece magisterki u której pracuję. W sumie 12 godzin. Kiedyś już tak zasuwałem, ale trochę w innej konfiguracji – następny dzień był wolny. Nawet mi to pasowało, bo daleko dojeżdżałem, a dzięki takiemu rozwiązaniu mogłem to robić co drugi dzień. Teraz jest inaczej. Do pracy mam niedaleko i chyba nie byłbym już taki zadowolony. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Agata Christie – koleżanka po fachu :)
28 czerwca 2010
To jest informacja ![]()
- najlepiej sprzedająca się autorka wszech czasów
- książki przetłumaczone na 45 języków
- sprzedane w 2mld egzemplarzy
- osoba, która powołała do życia Herculesa Poirota… była techniczką.
Agata Christie pracowała w aptece w czasie I Wojny Światowej – teraz wiecie skąd ta sympatia do tajemniczych, śmiercionośnych substancji.
źródło: Wikipedia.pl
To jak, zmieniacie zajęcie ? Nie każdy musi być najpoczytniejszą autorką w historii, ale może nie wszystko stracone ![]()
Od dziś Agata Christie jest patronką tego bloga. Chyba powinienem przeczytać „Morderstwo w Orient Expressie”…, albo inny kryminał. ?
Zapraszam jeszcze dziś.
21 czerwca 2010Kocham swoje nadgorliwe koleżanki.Pacjent jest najważniejszy. Trzeba zrobić wszystko żeby wyszedł z apteki zadowolony, bo tylko wtedy wróci. Kiedy na miejscu brakuje leku trzeba zamówić go jak najszybciej, żeby pacjent nie trafił do innej apteki. Zaczynam wyobrażać sobie, czym jest napięcie przedmiesiączkowe
Swoją drogą może jest w tym jakaś zależność. Ja rozumiem od czego zależy funkcjonowanie apteki, ale bez przesady. Przeczytaj resztę tego wpisu »

