Poproszę prezerwatywy :)

23 sierpnia 2010
Jak tak sobie popracuje człowiek  kilka lat w aptece to łatwo nabrać przekonania, że nic nie jest go już w stanie zaskoczyć. Nic bardziej mylnego. Powiedziałbym nawet, że jest  odwrotnie. Dopiero wtedy zaskoczenie ma swoją moc :) Wyobraźcie sobie taką sytuacje.Do okienka podchodzi gość. Dojrzały mężczyzna ok. pięćdziesiątki. Dobrze zbudowany brunet z wąsem a la Bronisław Komorowski. Wyciąga z kieszeni… nie, nie PIStolet, ale najzwyklejszy w świecie portfel. Prosi o prezerwatywy, mrugając do mnie jednocześnie okiem. Myślę sobie ok. męski, porozumiewawczy gest. Usmiecham się, wyobrażając sobie przelotnie co spotka  owego jegomościa dziś wieczorem i podaję paczkę.
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Nailner mega kit

6 sierpnia 2010

nailnerNo i proszę mamy kolejny wpis na temat produktu. Ludzie w aptece pytają, czy warto kupić, dlatego postanowiłem sprawdzić co to jest.                 

 Generalnie preparaty p/grzybicze stosowane zewnętrznie są mniej skuteczne niż tabletki,  dlatego stosuje się je w sytuacji,  kiedy pacjent nie może przyjąć  leku doustnego, albo w połączeniu z nim – żeby wzmocnić efekt.

Nailner jest dostępny bez recepty, dlatego można  śmiało przyjąć, że jest on jeszcze mniej skuteczny niż lakiery dostępne z przepisu lekarza (np. Batrafen, albo Loceryl).  Skład tylko to potwierdza. Naturalne substancje, którymi Aborygeni ratowali się zanim na świecie nie rozwinął się przemysł farmaceutyczny nic tu nie pomogą. Kwas mlekowy i mleczan etylu też niewiele mogą w konfrontacji z grzybicą paznokci. A może ktoś wierzy w składniki olejku eterycznego z cytryny ? Jednym słowem Nailner to g…o, w dodatku drogie, bo za 4ml w aptece internetowej trzeba zapłacić min. 50zł + przesyłka.

Dlaczego to się sprzedaje ? Wystarczy poczytać fora internetowe:

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Ubezpieczenia ciąg dalszy.

3 sierpnia 2010
Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej ma również w swojej ofrecie Aviva Comercial Union. Szczegołowe informacje na jego temat można znaleźć na stronie Warszawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. Roczna składka kosztuje 25 zł, a interesy ubezpieczenego zabezpieczone są sumą 50 000 zł. Nie wiem dlaczego tak jest to zorganizowane, ale okres który obejmuje ubezpieczenie zaczął się w marcu 2010, dlatego w tej chwili można ubezpieczyć się na pozostałe 7 miesięcy. Kwota składki jest odpowiednio zmniejszona. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Nowy NLPZ bez recepty

24 lipca 2010

opkanWstępna koncepcja tego bloga nie zakładała prezentacji
nowości na rynku farmaceutycznym, bo jest tego po prostu za dużo. Zmieniłem zdanie :) .Myślę, że  o lekach wyróżniających się w jakiś sposób na tle rynkowej konkurencji warto wspomnieć. Na pierwszy ogień idzie Opokan. Na czym polega jego wyjątkowość ? Opokan to pierwszy preparat zawierający meloxicam, dostępny bez recepty. Lek wyprodukowała firma Aflofarm. Opakowanie zawiera 10 tabletek i kosztuje ok. 9 złotych (apteka internetowa).
Dla przypomnienia meloksikam w wersji na receptę to : Movalis, Meloksam, Aglan, Aspicam.
Więcej na temat Opokanu znajdziecie na blogu Kaśki Przepiórki

Ubezpieczenie OC w PZU

16 lipca 2010

Sprawa z Kamienia Pomorskiego wzbudziła we mnie zainteresowanie ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Firm, które oferują taki produkt dla pracowników aptek jest kilka, ale ja pójdę dziś po najniższej linii oporu i przedstawię ofertę największego polskiego ubezpieczyciela – PZU.

W zależności od wartości sumy gwarancyjnej, ubezpieczenie OC dla pracowników aptek dostępne jest w dwóch wersjach: 5 i 25 tysięcy Euro. Roczna składka w przypadku tańszej opcji  wynosi ok. 66zł. Droższa polisa to wydatek 330zł rocznie, z możliwością rozłożenia płatności na dwie raty, z zastrzeżeniem, że jej wysokość jest wtedy o 10% wyższa.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

HI-TECH w kroplach do oczu

15 lipca 2010

abak systemWiecie co dziś odkryłem ? Nie ma nic przyjemniejszego niż zrobienie wrażenie na magistrze. A jeżeli jest to przy okazji właściciel apteki, to już w ogóle ekstaza. I wcale nie chodzi mi tu o punktowanie. Mam na myśli popis wiedzą na związany z zawodem temat. Dziś miałem taki występ :) Pani magister odłożyła recepty, które sprawdzała, po to, żeby posłuchać mojego wykładu na temat nowoczesnych technologii pakownia kropli do oczu. Nie wspomnę już o tym, że pacjentka dała się namówić na droższy produkt niż ten, który chciała kupić wcześniej. Ciekawe informacje na temat nowych technologii w produkcji kropli do oczu znalazłem na blogu Kaśki Przepiórki – http://lekipoludzku.pl

Chętni do pracy w aptece ?

9 lipca 2010

Pamiętam jak sam podejmowałem decyzję o wyborze studium medycznego. Głównym argumentem przemawiającym na korzyść takiego rozwiązania była dostępność pracy. Z tej perspektywy był to dobry wybór. Wprawdzie teraz moja ocena atrakcyjności zawodu nie jest tak optymistyczna :) , to fakt pozostaje faktem, że koszmary o bezskutecznym poszukiwaniu pracy mnie nie prześladują. Ale ja nie o tym. Tym razem kilka słów o odpowiedzialności zawodowej. Tak, tak na co dzień każdy z nas stara się wykonywać swoją prace sumiennie, bo wiemy, że błędna decyzja w trakcie realizacji recepty może zaowocować poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi po stronie pacjenta, co w efekcie – w sensie prawnym może też zaszkodzić nam samym. Wspomniałem już o swojej motywacji przy wyborze szkoły i muszę przyznać, że wtedy problem ryzyka zawodowego nie zaprzątał mojej głowy zbyt intensywnie. Jak się jednak okazuje jest ono spore. Oto przykład:
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Apteczny maraton.

1 lipca 2010

Wczoraj zaliczyłem gościnne występy w drugiej aptece magisterki u której pracuję.  W sumie 12 godzin. Kiedyś już tak zasuwałem, ale trochę w innej konfiguracji – następny dzień był wolny. Nawet mi to pasowało, bo daleko dojeżdżałem, a dzięki takiemu rozwiązaniu mogłem to robić co drugi dzień. Teraz jest inaczej. Do pracy mam niedaleko i chyba nie byłbym już taki zadowolony. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Agata Christie – koleżanka po fachu :)

28 czerwca 2010

To jest informacja :)
- najlepiej sprzedająca się autorka wszech czasów
- książki przetłumaczone na 45 języków
- sprzedane w 2mld egzemplarzy
- osoba, która powołała do życia Herculesa Poirota… była techniczką.
Agata Christie pracowała w aptece w czasie I Wojny Światowej – teraz wiecie skąd ta sympatia do tajemniczych, śmiercionośnych substancji.
źródło: Wikipedia.pl

To jak, zmieniacie zajęcie ? Nie każdy musi być najpoczytniejszą autorką w historii, ale może nie wszystko stracone :)
Od dziś Agata Christie jest patronką tego bloga. Chyba powinienem przeczytać „Morderstwo w Orient Expressie”…, albo inny kryminał. ?

Zapraszam jeszcze dziś.

21 czerwca 2010

Kocham swoje nadgorliwe koleżanki.Pacjent jest najważniejszy. Trzeba zrobić wszystko żeby wyszedł z apteki zadowolony, bo tylko wtedy wróci. Kiedy na miejscu brakuje leku trzeba zamówić go jak najszybciej, żeby pacjent nie trafił do innej apteki. Zaczynam wyobrażać sobie, czym jest napięcie przedmiesiączkowe :) Swoją drogą może jest w tym jakaś zależność. Ja rozumiem od czego zależy funkcjonowanie apteki, ale bez przesady. Przeczytaj resztę tego wpisu »